|
Na dobry humor - strona 363 wstecz<< >>dalejPrzyjaciele między sobą: - W całym swoim życiu zakochałem się jeden jedyny raz. I nawet ta miłość okazała się nieszczęśliwa. - Dziewczyna wyszła za innego? - Nie, została moją żoną.
Wpada do biura Kowalski, tak jak stworzył go Pan Bóg, na głowie kapelusz, w ręku teczka. Kierownik krzyczy: - Czyście Kowalski zwariowali, nago do pracy?! Kowalski: - Panie Kierowniku, bo to było tak: byłem na balandze u mojej znajomej. W pewnym momencie gaśnie światło i słychać hasło - krawaty na żyrandol. Światło się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu. Gaśnie światło, hasło - Panie do naga. Zapala się, wszystkie Panie nago. Znowu gaśnie światło, hasło - Panowie do naga. Zapala się - Panowie nago. Gaśnie po raz kolejny, hasło - Panowie do roboty... No to złapałem teczkę i kapelusz i przybiegłem.
Na bezludnej wyspie ląduje panów i pani. Po miesiącu pani mówi: - Panowie dość tych świństw! I wiesza się na drzewie. Po następnym miesiącu jeden z panów mówi: - Panowie dość tych świństw, zakopujemy kobietę! Po następnym miesiącu jeden z panów mówi: - Panowie dość świństw, odkopujemy kobietę!
- Jaka jest prawdziwa kobieta? - Nigdy nie ma czasu, pieniędzy i w co się ubrać. Zawsze ma rację, genialne dzieci i męża idiotę. Z niczego potrafi zrobić sałatkę, kapelusz i scenę małżeńską.
Przychodzi facet do piekarni. - Poproszę bułek. - To może od razu podać cały ? - proponuje sprzedawca. - Coś Pan! Kto tyle zje?!
A do kotletów była sałata, którą mamusia przyprawiła potem.
W czasie totalnej mobilizacji wcielono do wojska nawet dzieci w podeszłym wieku.
- A jak szeroka jest ta rzeka? - Ano taka, że jak dwie ryby chcą się wyminąć, to jedna musi wyskoczyć na brzeg.
Idzie baca przez las i spotyka zajączka. Pyta się: - Dokąd idziesz? - Do zoo.
- W jaki sposób udało się przekonać pierwszego szkockiego kosmonautę, aby wsiadł do rakiety? - Wrzucono do środka monetę -pensową.
Na mordy carów państwa Europy patrzyły złym okiem.
Jak się nazywa pomocnik laboranta? - Kolaborant.
Jedzie rajd samochodowy przez Europę. Co km rajd zatrzymuje się aby zatankować paliwo. Po km tylko jeden samochód nie tankował paliwa - ten, w którym jechali studenci z Polski. Kierownik rajdu podchodzi i pyta: - Słuchajcie, przejechaliśmy km a Wy ani razu nie tankowaliście! Dlaczego???? - Aaaaaa, bo my kasy nie mamy. Daria');
Dlaczego autobus stając w Wąchocku otwiera tylko środkowe drzwi? - Bo przednie i tylne to już nie Wąchock
Jakie jest ulubione danie Chucka Norrisa? - KurChuck
- Dlaczego blondynka chowa nos do trawy? - Bo pasie kozy! Olcia');
- Jakie śliczne dziecko! - chwali gość najmłodsze dziecko Nowaków. - Włoski po mamusi, nosek po tatusiu... - ... spodenki po bracie, sweter po siostrze- kończy rezolutny maluch.
Zaspany weterynarz odbiera w środku nocy telefon, z drugiej strony zdenerwowany kobiecy głos: - Panie doktorze, nasz kociaczek źle się czuje, co robić?! Nie do końca obudzony weterynarz zrozumiawszy "cielaczek" zamiast "kociaczek", po wysłuchaniu opisu objawów mówi: - Proszę mu dać szklankę oleju rycynowego, rano wpadnę i go zbadam. Rankiem weterynarz udał się pod podany adres, powitała go sympatyczna gospodyni. - Jak się czuje nasz cielaczek? - zapytał. - Ależ panie doktorze, pan źle zrozumiał - to kociaczek, nie cielaczek! - Oj, to fatalnie! Co z nim? - Wie pan, daliśmy kociaczkowi szklankę rycynusu, ale tylko mu się pogorszyło. Teraz to jasne, dlaczego. - Strasznie przepraszam, a gdzie on teraz jest? - W ogrodzie i pomagają mu trzy kotki. Jeden kopie dołki, drugi zasypuje, a trzeci przeciąga go od dołka do dołka.
Sylwusia');
|