|
Na dobry humor - strona 365 wstecz<< >>dalejDlaczego mężczyzna jest jak burza? - Bo nigdy nie wiadomo, kiedy dojdzie, jak obfite będą opady i jak długo to potrwa.
Na gałęzi wiszą sobie nietoperze i rozmawiają ze sobą. W pewnej chwili jeden z nich zaniemówił i jak sprężyna stanął głową do góry. Ci dwaj pozostali popatrzyli na siebie i jeden z nich mówi: - Kurczę, znowu zemdlał.
- Dlaczego blondynka zabiła się jak grabiła liście? - Bo spadła z drzewa.
Na zajęciach profesor zadaje pytanie: - Co wy będziecie robić po tych studiach jak wy nic nie potraficie? Z sali pada odpowiedź: - To samo co pan, wykładać.
Trzy myszy siedziały w barze i próbowały zaimponować sobie nawzajem, która z nich jest najodważniejsza. Pierwsza z nich wychyliła kolejną whisky i mówi: - Jak ja zobaczę półapkę na myszy, to kładę się na pleckach i naciskam drucik nóżką. Jak widzę, że pułapka na mnie spada, to łapię ją w zęby, a potem ćwiczę z nią razy jakby to była sztanga. Biorę potem sobie serek i zjadam smakowicie. Druga mysz dokończyła swojego kolejnego drinka i mówi: - Jak ja znajdę trutkę na myszy, to zbieram jak dużo mogę tylko udźwignąć, ścieram to na proszek i wypijam razem z kawą, żeby mieć trochę buzu. Przychodzi teraz kolej na trzecią mysz i obydwie czekają na jakąś historię. Trzecia mysz łyknęła swojego drinka i mówi: - Dosyć tych głupstw, idę zgwałcić kota!
Ludożercy szykują na śniadanie dla króla pieczeń z pięknej blondynki. Nagle przybiega sługa pałacowy i mówi: - Kucharze, nasz król chce, aby mu podać śniadanie do łóżka na surowo.
Pewnego dnia nauczycielka pyta w szkole dzieci, co chciałyby dostać, by spełniło to ich marzenia. Zgłosiła się Kasia: - Ja chciałabym mieć złoto, bo złoto jest warte dużo i mogłabym za niego sobie kupić Porsche!! Na to Kaziu: - A ja platynę, bo jest warta jeszcze więcej i mógłbym sobie za nią kupić Ferrari!! Na to wyrwał się Jasiu: - Proszę pani, ja chciałbym sylikon! Moja siostra ma raptem dwa takie worki sylikonu! Gdyby pani widziała, jakie luksusowe samochody parkują pod naszym domem!
"Henryk Wardach to stary wyjadacz parkietów"
Maciej Henszel, radio Maxim');
Do grupy archeologów pracujących w terenie przyszła poczta. Jeden z archeologów wyjmuje z koperty czystą kartkę papieru. - Co to jest? - pyta kolega. - list od mojej żony! - A dlaczego nic nie napisała? - Ostatnim razem, jak byłem w domu, posprzeczaliśmy się i teraz nie rozmawiamy.
Po czym poznać, ze blondynka miała orgazm ? - Następny w kolejce puka cię w ramię.
O powodzi:
- Po wodzi mineralnej mi się beka.
Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali.
W restauracji: - Zupa którą mi pan podał smakuje jak szampon brzozowy zmieszany z olejem silnikowym i zaprawiony spirytusem kamforowym... - Mój Boże - wzdycha kelner - czegoś to pan w życiu nie pił już...
Jak donosi telewizja wczoraj policyjne oddziały prewencji rozgoniły przy użyciu pałek demonstrację masochistów. Jeszcze nigdy obie strony nie miały takiej frajdy.
alis');
Praca klasowa z języka polskiego. Dzieci mają napisać dowolną historię, ale musi ona zawierać kilka elementów: a) wątek sensacyjny, b) wątek miłosny, c) wątek morarchistyczny, d) wątek religijny, e) element tajemnicy. Dzieci zaczynają pisać, Jasiu oddaje kartkę po minucie. - Co, Jasiu? Nic nie napisałeś? - pyta polonistka. - Już skończyłem - odpowiada Jaś. Pani bierze kartkę do ręki i czyta: " Ktoś zerżnął królową! Mój Boże! Kto?" Kotka');
- Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie! - To bardzo ładnie, a co powiedział? - Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja - największym!
Zobaczył słoń żabę: - Jakaś ty brzydka, zielona,obślizgła i te wyłupiaste oczy... - O!! Znalazł się, Casanova z chujem na czole. Misia');
Spotykają się dwie pchły . - Gdzie spędziłaś ostatnie wakacje ? - Na krecie . Patrynia');
|